Ostatnimi czasy poważnie wziąłem się za czytanie książek i można powiedzieć, że stworzyłem sobie małą, prywatną bibliotekę którą z czasem będę rozszerzał o kolejne pozycje (już mam na oku parę dzieł). Będę się starał co jakiś czas coś o nich powiedzieć na blogu, najprawdopodobniej w formie recenzji. Póki co moja kolekcja wygląda tak (kliknij, by dowiedzieć się czegoś więcej):
George Orwell – Rok 1984
Opublikowany 20/09/2009 kulturka 6 CommentsTags: antyutopia, film, kapitalizm, komunizm, książka, recenzja
Oglądał ktoś z Was kiedyś Big Brothera? Ja też. Prawda że przyjemne? Fajni ludzie, wspólny prysznic, sława i sesje w Playboyu, kupa kasy, reklamy, ciekawe zadania w programie… W dziele Goerge’a Orwella (skąd wzięło się ta postać – “Big Brother”) z 1948 roku Wielki Brat i świat wokół niego nie jest taki różowy.
Marzenie, które się spełni
Opublikowany 07/09/2009 myśli przemyślane , życiowe rozterki 9 CommentsTags: droga, filozofia, marzenia, natura, podróż, przetrwanie, samotność, wolność, życie
Marzyć warto, uważam, że człowiek bez marzeń to człowiek pusty. No chyba, że jest już w pełni szczęśliwy i ma wszystko, czego od życia oczekiwał. Myślę, że marzenia się spełniają. A co robić, by stawały się faktem? Wystarczy po prostu dążyć po kawałku do celu, myśleć o tym, marzyć, marzyć i jeszcze raz marzyć. Chciałbym tutaj napisać o marzeniu, które wiem, że się spełni. Wiem, bo nigdy w życiu nie byłem decyzji czy rzeczy nie byłem tak pewien, jak tej. To jest mój cel na (najbliższą) przyszłość i nikt mi tego nie zabroni, nie powstrzyma mnie.
Przystanek Woodstock 2009
Opublikowany 31/08/2009 myśli przemyślane , życiowe rozterki 11 CommentsTags: muzyka, przygoda, przystanek woodstock, wakacje, wolność

Lepiej późno, niż wcale. I tak oto pod koniec sierpnia piszę o Przystanku Woodstock 2009. Tegoroczny był wyjątkowy – same rocznice! Upadek komunizmu, 15-lecie Przystanku, 40 lecie Festiwalu w Woodstock. To + wielka liczba zachodnich gwiazd muzycznych = 450 000 ludzi. Małe miasteczko, Kostrzyn nad Odrą, na kilka dni zamieniło się w “metropolię” utrzymującą półtorej razy więcej ludzi niż mieszka obecnie w Islandii.
Reklama Winyla na Przystanek Woodstock
Opublikowany 27/07/2009 nuuuuda 2 CommentsTags: przystanek woodstock
Chciałbym być zwierzęciem
Opublikowany 24/07/2009 myśli przemyślane , życiowe rozterki 10 CommentsTags: filozofia, natura, wolność
Chciałbym być zwierzęciem. Chciałbym żyć w świecie, w którym wszystko jest dla mnie jasne, proste i klarowne. W świecie bez sztucznych granic, w świecie w którym zasady ustala coś (ktoś?), co jest ponad nami; Bóg, natura, wszechświat, Energia – ludzie to różnie nazywają. Czasami pragnę oderwać się od cywilizacji – od schematu szkoła/dom/sen później praca/dom/sen a następnie dom/dom/dom. Zamieszkać wśród natury i poczuć ten pulsujący świat, poczuć oddech wszystkiego wokół, poczuć życie.

Pedobear jest już w zasadzie gotowy. Trochę się dziś z moją lubą Zofią namęczyłem, ale jest. Aktualnie schnie. Jedyne co pozostało, to stworzenie jakiegoś mechanizmu, bym mógł kija do niego przykręcać odkręcać (pewnie “wynajmę” do tej roli ojca).
Sen wielofazowy – Dzień 4
Opublikowany 14/07/2009 życiowe rozterki 9 CommentsTags: eksperyment, sen, świadomy sen
Dziś w sumie nudno. Przez całą dobę nie byłem praktycznie w ogóle zmęczony, dziwne to zaprawdę – powinienem chyba padać na ryj? Nawet noc i wczesny poranek poszły gładko. Cóż, oto opis sześciu moich drzemek:
Sen wielofazowy – Dzień 3
Opublikowany 13/07/2009 życiowe rozterki 2 CommentsTags: eksperyment, sen, świadomy sen
Trzeci dzień. Właściwie dzisiaj jest już mniej ciekawe niż wczoraj, czy przedwczoraj. Przede wszystkim było mi ZNACZNIE łatwiej niż wtedy – przez całą dobę praktycznie w ogóle nie byłem śpiący (jedynie miedzy 04.00 i 12.00). No i niestety, nie zapamiętałem ani jednego snu. Oto opis sześciu moich drzemek:
Sen wielofazowy – Dzień 2
Opublikowany 12/07/2009 życiowe rozterki 8 CommentsTags: eksperyment, sen, świadomy sen
Masakra. To co robię to BARDZO trudne doświadczenie, ale ciekawe zarazem. Kompletnie zmienia się w człowieku pojęcie czasu – czasem czujesz jakbyś nie spał 2 doby i cały czas był na nogach, a raz myślisz, że ten dzień miał tylko 4 godziny. Oto opis sześciu moich drzemek:











Komentarze